Szykowałam się na małe przyjęcie do ratusza. Było ono z okazji otworzenia nowego mostu. Prace nad nim przeciągnęły się o trzy miesiące, ale to już chyba standardowa sytuacja w naszym mieście. Tu nic nie jest oddawane na czas. Na przyjęciu nie zabrakło fotografów, którzy łapali każdy moment. Ich zdjęcia niekoniecznie miały pokazywać, jak piękne było przyjęcie. Raczej szukali jakiejś sensacji. Czytaj dalej